Podróż koleją transsyberyjską? Jestem na tak!
Właśnie czekasz na urlop – długie godziny odpoczywania na przyhotelowym leżaku, leżenie plackiem na nasłonecznionym piasku i pływanie w czyściutkim morzu. Całkowita beztroska i totalny luz, który pozwala wyłącznie tylko wypoczywać oraz niczym się nie trapić. Hmm… a jakby tak złamać ten utarty schemat i wyruszyć w podróż koleją transsyberyjską? Niewiarygodne? Zatem popróbujmy przyjrzeć się nieco dokładniej temu niecodziennemu pomysłowi.
Kolejowe połączenie między Władywostokiem a Moskwą, liczące dokładnie 9288 kilometrów, to trasa, jaką prowadzi kolej transsyberyjska. Mym zdaniem brzmi wręcz niesamowicie. Do całości dochodzi to, że w chwili eskapady przekraczamy aż osiem stref czasu i ukazujemy się na najróżniejszych, terytorialnie i klimatycznie, regionach. Śród faktów historycznych wartym opowiedzenia będzie również to, że owa linia tworzona była w latach 1891-1916, tymczasem od 2002 roku jest całkiem zelektryfikowana. W obecnej chwili, mniej więcej 30 procent eksportu rosyjskiego korzysta z tego szlaku. W podróż koleją transsyberyjską można wyjechać o dowolnej porze w ciągu roku. Trzeba jednakże pamiętać o tym, że w porze zimowej jest naprawdę bardzo zimno, a co jest z tym związane, przyda nam się drapak do szyb, byśmy mogli oglądać cudeńka za szybą.
Czy za podróż życia powinno się zapłacić mniej więcej dwóch tysięcy, gdyż tyle kosztuje bilet w tzw. klasie lux, jaka to gwarantuje nam kabiny dwuosobowe? Kolej transsyberyjska proponuje również niższy standard, a za wojaż bez przedziału zapłacimy już ok.500zł. Moim zdaniem dobrze wydać nieco więcej oraz w luksusowych warunkach radować się znakomitymi widokami, odmienną kulturą i nieporównywalnym klimatem przez przynajmniej 6 dni i 4 godziny, bo mniej więcej tyle będzie trwać podróż koleją transsyberyjską.
Komentarze