Bidet jako wyposażenie funkcjonalne, ale cały czas w naszym kraju niepoznane
Badania ekspertów mówią bezdyskusyjnie – my, Polacy, nie umiemy korzystać z bidetu, a wielokrotnie wyłączny kontakt zeń mamy w czasie wypadów do krajów zagranicznych. Wtedy pojawiają się jednak kłopoty co do właściwego wykorzystania tegoż wyposażenia, tym bardziej że na co dzień jest ono mylone… z toaletą. Naturalnie nie ma się co tym zdumiewać – bidet nasuwa na myśl ubikację i osoby niemające świadomości co do jego użytkowania mogą się tak zamieszać, ale jego rola jest zgoła odmienna.
Jaka? Czyszczenie miejsc intymnych po skorzystaniu z ubikacji i nie chodzi tu absolutnie jedynie o osoby chore, inwalidów czy po zabiegach operacyjnych, ale także, a może w głównej mierze o każdych tych, którzy chcieliby zachować najwyższy stopień higieny. Bidetka – przy pierwszym kontaktowaniu się zeń – sprawia jednak nieco kłopotów, wskutek czego warto zapoznać kilka porad, które mogą rozwiać wszelkie nasze niejasności. Otóż po pierwsze – zanim nań usiądziemy, a jesteśmy już po zrealizowaniu czynności fizjologicznych na muszli, musimy skorzystać z papieru toaletowego. Po wtóre – bidetta umożliwia siedzenie nań przodem i sylwetką do tyłu, ale konieczne jest dostosowanie strumienia wody pod kątem wybranej przez siebie pozycji.
Po trzecie – jako, że co poniektóre modele nie pozwalają na skierowanie nurtu wody na miejsca intymne, a jedynie dopełniają się wodą – powinniśmy do umycia zastosować własną dłoń i mydło. Po czwarte wreszcie – jeżeli nas stać, warto zastanowić się też nad bidetem z wbudowaną suszarką, która pozwoli nam na suszenie ciała po podmywaniu, co jest funkcjonalnym ułatwieniem.
Komentarze